Madame Yevonde - "be original or die"
![]() |
![]() |
| W twórczości Yevonde
Cumbers (1893 - 1975) odnaleźć można liczne wątki ważne
dla rozwoju brytyjskiej fotografii na przestrzeni kilku
dziesięcioleci ubiegłego wieku. Za najbardziej znaczący
dla jej działalności uważany jest okres kilkunastu lat
tuż przed wybuchem II wojny światowej, wtedy to w twórczości
Madame Yevonde odnaleźć można liczne cechy
charakterystyczne dla stylu "glamour" obecnego
w brytyjskiej fotografii lat 20-tych i 30-tych. Rozbudowana, wielowątkowa twórczość artystki z tego czasu obejmuje zdjęcia dokumentalne, reklamowe oraz studia przedmiotów, przede wszystkim zaś portrety. Obecna w cyklu wizerunków arystokratek czy kobiet z wyższych sfer wyrafinowana estetyka jest nie tylko odpowiedzią na zapotrzebowanie klientek lecz także stanowi część osobistego, głęboko przemyślanego programu artystycznego. W znacznej mierze to właśnie osobistym upodobaniom autorki zawdzięczamy powstanie słynnego cyklu Goddesses, będącego o wiele więcej niż tylko kolejną galerią portretów bogatych i sławnych piękności. Owe prace podobnie zresztą jak całą twórczość artystki charakteryzuje upodobanie do niezwykle starannej kompozycji, w której znaczną rolę odgrywają subtelne efekty światłocieniowe i umiejętne posługiwanie się rekwizytami. Ważnym elementem działań Madame Yevonde był, zgodnie zresztą z upodobaniem epoki, kostium, najczęściej antyczny lub rokokowy, stosowany z wyczuciem, nierzadko z dużym poczuciem humoru. Tak powstałe prace tworzą swoisty teatr, rozgrywający się wprawdzie w idealizowanym świecie wyrafinowanej fantazji, w którym jednak główną rolę gra kobieta z krwi i kości - istota wolna, niezależna, atrakcyjna seksualnie - słowem współczesna bogini. W omawianych pracach widoczny jest wpływ nowej sztuki kina i osobowości najwybitniejszych aktorek, m.in.: Grety Garbo i Marleny Dietrich, których wzorem kobiety chciały być fotografowane jako pełne czaru, fascynujące postaci. Niezaprzeczalną zasługą Madame Yevonde jest twórcza interpretacja wspomnianych tendencji. Za godne podkreślenia należy uznać także zainteresowanie artystki dla fotografii barwnej, obecne w jej twórczości od początku lat 30-tych. Owe nowatorskie poszukiwania, prowadzone z właściwym dla autorki entuzjazmem, choć przez wielu współczesnych odbierane sceptycznie, prowadziły przecież nierzadko do niezwykle zadowalających rezultatów. Wypada mieć nadzieję, iż publiczność wystawy znajdzie przyjemność w obejrzeniu starannie wyselekcjonowanego zestawu prac Madame Yevonde, będących nie tylko odbiciem artystycznych gustów epoki, lecz przede wszystkim stanowiących wyraz oryginalnej, niezależnej osobowości autorki. Marek Janczyk |
| Notka techniczna na temat procesu robienia odbitek Orgia kolorów - Fotografie Vivex w wykonaniu Yevonde Yevonde odkryła metodę Vivex Dr Spencera około 1932 r. i szeroko ją stosowała aż do zamknięcia laboratorium w 1940 r. Były to jej najbardziej twórcze, płodne lata, w których widoczny jest bezpośredni związek pomiędzy możliwościami estetycznymi, jakie oferuje proces trójkolorowy a jej temperamentem artystycznym. Szukała takiego sposobu wykonywania odbitek obrazów, który napełniałby je "orgią" kolorów, pozostawiając jej swobodę manipulowania kolorem zarówno podczas naświetlania, jak i wywoływania. Fakt, że w metodzie Vivex stosowano pigmenty (używane przez malarzy) a nie efemeryczne barwniki, jeszcze bardziej podsycał jej ekscytację i być może zadecydował o tym, że po wojnie, kiedy nie stosowano już metody Vivex, nie skorzystała z technologii transferu barwników. Trwałości pigmentu zawdzięczamy piękne kolory nielicznych klasycznych odbitek, które zachowały się do dzisiaj. Metoda Vivex, opatentowana przez Colour Photographs Limited w 1928/29 r., jest wariantem metody przenoszenia oryginalnych pigmentów. Jak wszystkie metody wykonywania odbitek, wydaje się skomplikowana, choć w rzeczywistości jest jedną z najprostszych i najbardziej bezpośrednich form fotografii. Po raz pierwszy jej zasady określił w latach 1860-tych Louis Ducos du Hauron, który zastosował pryzmat do rozszczepienia światła na kolory składowe. Rozszczepione wiązki świetlne były następnie kierowane na trzy odrębne światłoczułe płytki szklane, które utrwalały informację jako barwę w formie negatywu. Negatywy te były następnie naświetlane na arkusze ze światłoczułą żelatyną wymieszaną z pigmentem czerwonym, żółtym lub niebieskim, płukane w ciepłej wodzie w celu usunięcia nie naświetlonej żelatyny, a następnie ponownie składane w celu wykonania kolorowej odbitki. Proces ten jest pod wieloma względami podobny do metody trójkolorowej wynalezionej w latach 1720-tych przez LeBlona i udoskonalonej przez Gautiera d'Agoty i innych. Kolejna odmiana tej metody, technicolor, zrewolucjonizowała w latach 1930-tych kino i zalała ekrany nasyconymi kolorami. Yevonde dała się pochłonąć metodzie Vivex; delektowała się możliwościami, jakie jej dawała i eksperymentowała w poszukiwaniu jej ograniczeń. W przeciwieństwie do Paula Outerbridge'a, który sam wywoływał swoje trójkolorowe odbitki w USA, Yevonde nigdy tego sama nie robiła. Tę część procesu przekazywała w ręce Dr Spencera. Przy tego typu wywoływaniu odbitek poziom interpretacji własnej jest bardzo wysoki, w efekcie czego na każdym etapie powstają bardzo bliskie związki robocze pomiędzy artystą a technikiem. Nie ma żadnych kolorowych odbitek próbnych, które pozwoliłyby przypatrzeć się stosowanym przez Yevonde metodom roboczym, ale aby uzyskać wyniki, jakich pragnęła, konieczne były różne eksperymenty. Wykorzystywanie przez Yevonde specyficznych własności procesu musiało powodować pewien niepokój pracowników laboratorium fotograficznego, zwłaszcza wtedy, kiedy życzyła sobie korzystać z tego, co oni uznawali za bardziej problematyczne aspekty procesu; niektóre z nich są omówione poniżej: Ustawienie kolorów Rejestrowanie Ostrość Retusz Wpływ czasu i proces renowacji Adam Lowe, Permaprint |