AFGANISTAN W OGNIU

 

Fotografie Jacka Winklera

5.jpg (38435 bytes)

wojenny portret

 

3.jpg (38025 bytes)

na stanowisku

 

1.jpg (30015 bytes)

chwile wytchnienia po walce

 

O WOJNIE   AFGAŃSKIEJ  grudzień 1979 - luty 1989

W kwietniu 1978 roku, w Kabulu - stolicy Afganistanu, w wyniku zamachu stanu partia komunistyczna zdobywa władzę i przystępuje do radykalnej reformy wsi. Reakcją ludności jest spontaniczne, powszechne powstanie zbrojne w obronie religii i tradycji.

24 grudnia 1979 roku, w obronie zagrożonego upadkiem reżimu komunistycznego, interweniuje zbrojnie ZSRR. Zaczyna się 10-letnia wojna imperium sowieckiego z partyzantką jednego z najbiedniejszych krajów świata. Bilans wojny: 1 200 000 zabitych, wielka liczba kalek, 5 000 000 uchodźców, kompletna dewastacja kraju, i wreszcie głęboka destabilizacja całego regionu, której konsekwencją jest konflikt wewnętrzny trwający do dziś.   Dla ZSRR porażka w tej wojnie była jednym z powodów jego upadku. Kim byli ludzie, którzy podjęli nieprawdopodobne  wyzwanie stawienia czoła Armii Czerwonej?

Głównym motorem ich oporu była głęboka wiara. Islam wsi afgańskiej, na której od wieków niewiele się zmieniło, nawet jeśli nie był łatwy do akceptacji dla Europejczyka, nie miał w sobie agresywności ani fanatyzmu. Przed wojną afgańską, w latach 60. i 70. była to "mekka" hippisów. Pomimo trudności w relacjach międzyludzkich Afganów, przybyszów  z zachodu uderzało naturalne poczucie godności, tolerancja i gościnność tubylców. Ich styl walki odpowiadał archaicznemu modelowi wojny plemiennej. Wysoko cenione były walory indywidualne - waleczność, odwaga, wielka odporność psychiczna i fizyczna na trudy wojny. O taktyce i strategii, poza nielicznymi wyjątkami, słyszeli niewiele. Ich atutem był teren - Armia Czerwona nie była przygotowana do walki w górach. Od pierwszych lat wojny Sowieci trzymają miasta i starają się kontrolować osie komunikacyjne. Wielkie ofensywy Armii Czerwonej, które z reguły trafiają w próżnię, przeprowadzane są  cyklicznie w rejonach mających znaczenie strategiczne. Partyzanci kontrolują 80% kraju. Szarpią transport i z zasadzki atakują oddziały, które zapędziły się za daleko. Wraki spalonych czołgów znaczą tereny starć zbrojnych. Główną formą walki zaczepnej są ataki na drogach. Jedynym dowódcą w Afganistanie, który potrafił zorganizować nowoczesną partyzantkę mającą zapoczątkować armię wyzwoleńczą, był komendant Masud - człowiek wielkiej klasy i rozumu, wybitny dowódca i mąż stanu. Był komendantem doliny Pandsziru, a potem rejonu północno-wschodniego kraju. Sytuacja Masuda nie była prosta. Bardzo podzielona partyzantka była odbiciem głębokiego zróżnicowania społeczeństwa wynikającego z różnorodności etnicznej, ale także z indywidualizmu i permanentnej rywalizacji - charakterystycznych cech Afganów. Siedem partii politycznych reprezentujących partyzantkę, nigdy nie zdołało się porozumieć. Na to nakładały się intrygi Pakistanu, który faworyzował fanatyczną partię Hezb-e-islami, zanim powstała armia talibów. Dziś dolina Pandsziru i rejon północno-wschodni, dowodzony przez komendanta Masuda, jest ostatnim bastionem oporu przeciw talibom.

AFGANISTAN  DZIŚ

W Afganistanie, w marcu 2001 roku, talibowie zniszczyli uznany za jeden z najcenniejszych zabytków sztuki, 50-metrowy posąg Buddy sprzed  1500 lat. Panujący tam reżim talibów jest dziś synonimem ciemnoty i zbrodni. Tam mieści się  centrum międzynarodowego terroryzmu i handlu narkotykami.
Przed laty Polacy z podziwem oglądali walki afgańskich partyzantów z Armią Czerwoną. Jak wytłumaczyć to, co dzieje się w tym kraju dziś?
W ciągu trwającej dwadzieścia lat wojny, coraz widoczniej zaczęło rysować się ciążące nad Afganistanem zagrożenie, z którego długo nie zdawano sobie sprawy. To, co nastąpiło, było wynikiem konsekwentnie prowadzonej przez Pakistan polityki zmierzającej do podporządkowania sobie Afganistanu. Pakistan wykorzystywał do tego celu dwa elementy - religijny i etniczny. Pierwszy jako wynik świadomej manipulacji mieszania religii i polityki - islam interpretowany jest jako narzędzie do zdobycia władzy. Drugi to tradycyjna rywalizacja plemienna. Talibowie rekrutują się głównie z plemion Pasztunów, o silnych ambicjach dominowania, których wojna pozbawiła monopolu władzy. Oba te elementy uzupełniają się, tłumacząc fenomen zwany "talibem" - termin oznacza studentów szkół religijnych. W okresie chaosu po wyjściu Armii Czerwonej, generałowie pakistańscy dążąc do całkowitego podporządkowania Afganistanu, zorganizowali armię fanatycznych kleryków - żołnierzy. Rekrutowano ich spośród uchodźców afgańskich w Pakistanie. Ich kadry ideologiczne wyszły z pakistańskich szkół religijnych; kadry oficerskie, brof, logistykę dała armia pakistańska; poparcie polityczne - w pierwszej fazie powstania - uzyskano od USA.

Z dzisiejszej perspektywy widać, że w Afganistanie toczyły się dwie wojny:
-       partyzantki afgańskiej walczącej z Armią Czerwoną
-       talibów, wprowadzonych przez Pakistan po wyjściu Armii Czerwonej. Ta  wojna trwa nadal.  

UDZIAŁ  POLAKÓW

Pośród walczących Modżahedinów znaleźli się również Polacy. Byli obecni jako dziennikarze-korespondenci albo bezpośrednio zaangażowani w starcia zbrojne. Dwóch z nich pozostało tam na zawsze.

Lech  ZONDEK - polski student, człowiek wielkiego entuzjazmu.

Jego droga z Polski do Afganistanu wiodła przez Australię. Brał udział w walkach na południu kraju, w rejonie Kandaharu. Ranny w rękę, wyleczony w Pakistanie wrócił do Afganistanu. 1 lipca 1985 roku, w wieku 33 lat, zginął tragicznie w prowincji Nuristan. Tam znajduje się jego grób.

Andy  SKRZYPOWIAK - Polak z brytyjskim obywatelstwem. Syn żołnierza spod Monte Cassino, były komandos z elitarnych jednostek SAS z dużym stażem bojowym. Zamienił pistolet maszynowy na kamerę. Jeden z najwybitniejszych kameramanów wojny afgańskiej. Skrytobójczo zamordowany przez partyzantów z fanatycznej partii Hezb-e-Islami, w przemarszu przez Nuristan, jesienią 1987 roku.

Radek  SIKORSKI  -  dziennikarz mieszkający w Anglii, autor reportaży z trudno dostępnego rejonu Herat. W książce "Prochy Świętych" utrwalił fragmenty historii tej wojny.

Stasia  ZEDZIEŁKO  - obywatelka USA. Zasłużyła się w niesieniu pomocy rannym partyzantom.

Adam  KHAN (Jacek WINKLER) - walczył w oddziałach komendanta Masuda 85, 87.

Marek ŚLIWIŃSKI   -  pracownik naukowy uniwersytetu w Genewie. Na podstawie badań socjologicznych prowadzonych w obozach dla uchodźców w Pakistanie, sporządził przyjęty przez ONZ, raport o stratach ludności cywilnej. Praca tego typu była bez wątpienia najskuteczniejszą formą działania na rzecz Afganistanu. Obecnie wykładowca w Studium Europy Wschodniej i Azji Środkowej Instytutu Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

 Jacek Winkler

2.jpg (23929 bytes)

herbata

4.jpg (26612 bytes)

po walce

 

Kurator wystawy:   Maciej Beiersdorf


Materiały fotograficzne udostępnili:

logo-eastnews.jpg (15845 bytes)

Agencje fotograficzne: GAMMA i SYGMA
oraz Jacek Winkler i Radek Sikorski